Artykuł sponsorowany

Kiedy prosty układ kroplowy w tunelu foliowym działa bez pompy, a kiedy już nie

Kiedy prosty układ kroplowy w tunelu foliowym działa bez pompy, a kiedy już nie

W małym tunelu foliowym o długości sześciu lub ośmiu metrów jedna linia kroplująca wystarczy do obsługi rzędu pomidorów albo papryki. Woda spływa do strefy korzeniowej równomiernie pod warunkiem zachowania stabilnego mikroklimatu otoczenia. Układ bazujący wyłącznie na grawitacji eliminuje potrzebę codziennego noszenia konewki i ręcznego dozowania wilgoci. Brak pompy wymusza jednak bardzo precyzyjne dopasowanie przepustowości rur do specyfiki uprawy. Gwałtowne wahania temperatury lub poziomu wilgotności pod osłoną natychmiast zmieniają dobowe zapotrzebowanie sadzonek na wodę, co w skrajnych przypadkach prowadzi do przesuszenia bryły korzeniowej. Właściciel uprawy musi nieustannie kontrolować warunki atmosferyczne i przepływ wody, aby uniknąć strat w plonach.

Jak mikroklimat w tunelu zmienia zapotrzebowanie na wodę?

Temperatura pod folią w ciągu letniego dnia osiąga zazwyczaj przedział od 20 do 26°C. W nocy termometry rzadko pokazują wartości poniżej 10°C, co wprost sprzyja intensywnemu wzrostowi sadzonek. Przekroczenie bariery 30°C wywołuje u roślin silny stres cieplny, a pędy zaczynają szybko tracić wodę poprzez transpirację liści. Rozgrzane powietrze silniej wyciąga wilgoć z ziemi, co dodatkowo przesusza najwyższe warstwy podłoża, w których rozwija się większość włośników korzeniowych. Wilgotność względna wewnątrz konstrukcji powinna utrzymywać się na optymalnym poziomie 60–75%. Taki przedział gwarantuje prawidłowe pobieranie składników pokarmowych przez korzenie i jednocześnie ogranicza ryzyko rozwoju groźnych chorób grzybowych.

Ograniczony przewiew w zamkniętym namiocie foliowym drastycznie spowalnia wymianę powietrza z otoczeniem zewnętrznym. Zjawisko to podnosi lokalną wilgotność bezpośrednio przy powierzchni gleby, ale równocześnie zmniejsza intensywność odparowywania z samych liści w porównaniu z otwartym gruntem. Zapotrzebowanie krzewów na płyny silnie zależy od aktualnej temperatury i wydajności wietrzenia obiektu. Upalne dni z zamkniętymi drzwiami zmuszają rośliny do zużywania znacznie większych dawek wody. Dorosłe krzewy pomidorów w pełni owocowania wymagają podania około czterech litrów wody na metr kwadratowy podczas jednego cyklu podlewania. Całkowite zużycie w trakcie całego sezonu wegetacyjnego nierzadko sięga od 250 do 500 litrów na każdy metr uprawy.

Kiedy grawitacyjny układ kroplujący wystarczy na cały sezon?

Zasilanie linii bez użycia pompy działa poprawnie, gdy beczka z wodą stoi na solidnym podwyższeniu od jednego do dwóch metrów nad ziemią. Zgodnie z zasadami fizyki każdy metr wysokości słupa wody generuje ciśnienie statyczne rzędu 0,1 bara. Taka wartość w zupełności wystarcza do równomiernego wypychania cieczy z emiterów przy rzędach o długości nieprzekraczającej 50 metrów. Rury pozbawione wewnętrznej kompensacji ciśnienia świetnie radzą sobie w takich warunkach, ponieważ nie potrzebują silnego naporu wody do otwarcia przepływu. Montaż sitowego filtra mechanicznego na wlocie chroni wąskie kanały emiterów przed zablokowaniem przez drobiny piasku lub glony. Zawór odcinający umieszczony na samym początku sekcji ułatwia precyzyjne dozowanie cieczy w zależności od pogody.

Niskie ciśnienie w układach grawitacyjnych całkowicie wyklucza konieczność instalacji dodatkowych reduktorów. Zamontowanie blokerów na końcach ciągów zapobiega niekontrolowanemu wyciekaniu wilgoci po zakręceniu głównego dopływu z beczki. Prawidłowo zaprojektowany system nawadniania kropelkowego wymaga ominięcia popularnych błędów technicznych. Początkujący ogrodnicy najczęściej zmagają się z następującymi problemami:

  • umieszczeniem zbiornika z wodą zbyt nisko,
  • pominięciem regularnego płukania przewodów po zakończeniu sezonu,
  • zastosowaniem zbyt wielu ostrych załamań rur pcv,
  • łączeniem węży o zróżnicowanej średnicy i przepustowości w jednej linii.

Wymienione błędy montażowe powodują nierównomierne nawilżanie podłoża i prowadzą do trwałego zapychania się najcieńszych odcinków instalacji rurowej.

Spółka BUTIMEX-BIS z Rybnika specjalizuje się w produkcji tuneli foliowych i zaopatruje hodowców w niezbędne akcesoria hydrauliczne. Dostępność sprawdzonych elektrozaworów, specjalistycznych przewodów oraz odpowiednich złączek bardzo ułatwia rolnikom samodzielne złożenie szczelnej instalacji nawadniającej. Dopasowanie średnicy węży do parametrów krótkich rzędów uprawnych mocno ogranicza straty wody w amatorskich hodowlach warzyw i owoców.

W jakich sytuacjach warto rozbudować podstawowy układ?

Podstawowa instalacja bezciśnieniowa całkowicie pokrywa potrzeby wodne sałaty, rzodkiewki, ziół i innych roślin o płytkim systemie korzeniowym. Taki wariant sprawdza się doskonale w konstrukcjach foliowych o długości do 12 metrów. Trudności pojawiają się w momencie rozpoczęcia uprawy gatunków wysoce wodolubnych. Dorosłe krzewy pomidorów malinowych w fazie intensywnego owocowania szybko wyczerpują zapasy zebrane w niewielkim zbiorniku. Grawitacyjny spływ cieczy przestaje wystarczać, gdy plantator planuje podłączenie kilkunastu równoległych rzędów albo chce na stałe zautomatyzować podlewanie całej powierzchni.

Dodanie zewnętrznej pompy do obiegu cieczy drastycznie zmienia charakterystykę przepływu. Taki krok wymusza zastosowanie linii kroplujących wyposażonych w system kompensacji ciśnienia oraz profesjonalnych reduktorów chroniących węże przed rozerwaniem. Podział dużej uprawy na oddzielne sekcje hydrauliczne umożliwia podawanie zróżnicowanych dawek wody dla poszczególnych gatunków warzyw. Mechaniczne sterowanie zaworami ułatwia także precyzyjne dawkowanie płynnych nawozów bezpośrednio do strefy korzeniowej. Zaawansowane rozwiązania pozwalają na dokładne zaprogramowanie cykli podlewania pod konkretne fazy wzrostu rośliny. Zastosowanie komputera sterującego całkowicie eliminuje ryzyko błędu ludzkiego i gwarantuje stabilny rozwój uprawy nawet w okresach przedłużającej się suszy.